Dramat Oksany

2

Oksana Kharchenko dostała wylewu, pracodawca zamiast pomóc wywiózł ze swojej firmy. Tak potraktował Ukrainkę, właściciel przedsiębiorstwa w którym nielegalnie pracowała.

Jej stan jest ciężki, ale stabilny. -Jak wynika z zeznań świadków i złożonego zawiadomienia, kobieta została przewieziona na przystanek autobusowy w Środzie Wielkopolskiej i stamtąd została zabrana do szpitala po telefonicznych zgłoszeniach do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego – informuje Andrzej Borowiak z rzecznik wielkopolskiej policji. A zadzwonił pracodawca. Zgłosił policji, że na przystanku zauważył pijaną osobę. Jak się potem okazało, znany lokalny biznesmen, który od 2003 roku dostarcza warzywa do znanej sieci supermarketów, ponadto występował w spotach reklamowych dyskontu. Te jednak, od razu po nagłośnieniu w mediach sprawy, zniknęły z internetu. Starosta i burmistrz Środy Wielkopolskiej pomogą w leczeniu Oksany. Na ten cel przekażą po 10 tysięcy złotych. Pomóc ma także pracodawca, który podczas środowego spotkania z Konsulem Generalnym Ukrainy w Polsce zadeklarował, że pokryje koszty leczenia. Wydał także oświadczenie. -Jest mi niezmiernie przykro z powodu zdarzenia, które dotknęło Panią Oksanę Kharchenko. Chciałbym to podkreślić, gdyż od zawsze moja firma jest zorientowana na działanie zgodnie z prawem, dbając jednocześnie o wszystkich swoich pracowników- tłumaczy w oświadczeniu prasowym Jędrzej Cichowlas. Zapewnia także, że priorytetem jego firmy jest udzielenie poszkodowanej odpowiedniego wsparcia. Co więcej zapowiada, że zobowiązuje się do wprowadzenia i zapewnienia bezpłatnego pakietu medycznego dla wszystkich pracowników, w tym również obcokrajowców.