Klasyk w Gnieźnie dla MKS-u. Trybuny oszalały!

0

Hitowe starcie w 1. lidze piłki ręcznej kobiet. Na koniec 2019 roku MKS PR URBIS pokonał MTS Żory 28:27. Gnieźnianki po ostatnich kapitalnych występach kończą ten rok w szampańskich nastrojach!

Napięcie w hali im. Mieczysława Łopatki dało się wyczuć długo przed meczem. Zarówno dla MKS-u jak i gości ze Śląska spotkanie to było niezwykle istotne. Obie drużyny walczyły bowiem o pozostanie w gronie zespołów z tylko jedną porażką w obecnych rozgrywkach. Ostatni mecz w 2019 roku dodatkowo przyciągnął na trybuny największą liczbę kibiców w historii gnieźnieńskiego klubu. Taka frekwencja i taki doping podkreśliły wagę tego sportowego święta.

W mecz lepiej weszły gnieźnianki, które przez pierwszy kwadrans zdecydowanie dominowały. Dzięki świetnej grze bramkarki MKS-u – Darii Koniecznej, MTS Żory swoją premierową bramkę rzucił dopiero w 10. minucie. Potem jednak zespół gości zaczął stopniowo odrabiać straty, aż wreszcie doprowadził do remisu. W końcówce pierwszej połowy będący na fali MTS wypracował sobie trzybramkową przewagę.

Po wznowieniu gry znowu lepszy start zanotowały gospodynie. Dodatkowo MTS Żory od 40. minuty meczu musiał sobie radzić bez Adriany Kurdzielewicz ukaranej czerwoną kartką. Oznaczało, że goście przy wąskiej kadrze na to spotkanie dysponowali jedynie jedną zawodniczką z pola do zmiany. Im bliżej końca meczu tym napór MKS-u był coraz większy. W ostatniej minucie spotkania na tablicy wyników widniał remis 27:27. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry 28. bramkę rzuciła Joanna Sawicka, co wywołało euforię na trybunach. Niezwykle istotne trzy punkty pozostały w Gnieźnie.

MKS PR URBIS Gniezno kończy niezwykle udany dla siebie rok. W poprzednim sezonie gnieźnianki do samego końca były w grze o czołowe miejsca w ligowej tabeli. W obecnych rozgrywkach MKS na dziewięć rozegranych spotkań w lidze przegrał tylko raz. Dodatkowo zespół Roberta Popka wywalczył także awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Do gry po przerwie świąteczno-noworocznej gnieźnianki wrócą 10. stycznia. Wówczas na własnym parkiecie podejmą wicelidera tabeli Koronę Handball Kielce. (SEK)

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o