Kortez zakończył V Powidz Jam Festiwal

0

Cztery dni od 26 – 29 lipca codziennego grania  zgromadziły ilość 30 zespołów czyli 200 muzyków na scenach w Powidzu, na Dzikiej Plaży, w Jabłonnej i w Przybrodzinie.

Powidz Jam Festiwal to nie tylko scena główna to również pojawiający się na uliczkach plażowych grajkowie. Przed główną częścią niedzielnego wieczoru na scenie pojawili się Bezsensu.Mimo, że zespół istnieje od 2006 roku, założony przez Arkadiusza Tydę, to dopiero dołączenie nowego wokalisty Krzysztofa Garbaciaka w 2010 roku uznaje się za oficjalne rozpoczęcie działalności grupy. W tym samym roku skład uzupełnił również basista Marcin Gryszczuk.Mają na swoim koncie wiele koncertów, supportowali Braciom, Meli Koteluk, Pefectowi czy Lemon. Znakomicie słuchało się tego alternatywnego rocka i bardzo ciekawych tekstów za co zgromadzona  publiczność nagrodziła oklaskami. Jeszcze wspólna fotka z publicznością i po krótkiej przerwie pojawił się ten na którego dzisiaj wszyscy w Powidzu czekali – Kortez, właściwie Łukasz Federkiewicz. Jest kompozytorem, wokalistą, gitarzystą, pianistą oraz puzonistą. W 2013 roku nie przeszedł precastingu Must Be The Music.Jurorzy ocenili go na dwa razy tak i dwa razy nie.Wówczas został zauważony przez szefa wydawnictwa Jazzboy – Piotra Jóźwickiego i w kwietniu 2014 roku rozpoczął pracę na albumem.W styczniu 2015 pojawiła się EP z trzema utworami potem we wrześniu debiutancki album”Bumerang”. Dwa lata później ukazuje się drugie wydawnictwo”Mój Dom”. Obie pokryły się podwójną platyną czyli sprzedażą ponad 60 tysięcy egzemplarzy.Tego obszernego materiału w tym dwóch bisów mogliśmy posłuchać podczas Powidz Jam Festiwal.Wszyscy chętni, którzy nabyli bilety(wg; danych organizatorów zostało sprzedanych 1500 wejściówek) i pojawili się na koncercie wyszli z niego bardzo zadowoleni.Artysta mimo, że na występie jest małomówny i bardzo skupiony na tym co robi to po krótkiej przerwie pojawił się pod sceną rozdając autografy, podpisując płyty, robił sobie mnóstwo zdjęć i wtedy był w znakomitym humorze.
Taki był finał V Powidz Jam Festiwal. Do zobaczenia za rok.

Fotogaleria poniżej

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o