Mieszkanka Wrześni: w sanepidzie panuje chaos i bałagan

10

Takie zarzuty stawia Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej we Wrześni jedna z mieszkanek naszego miasta, która od ponad 10 dni, wraz z mężem oraz dwoma synami przebywa na kwarantannie.

Według niej pracownicy stacji mieli m.in. problem z wystawieniem prawidłowego zaświadczenia do pracodawcy, podawali też błędne informacje dotyczące wymazów. Kobieta nie została również poinformowana o tym, że ma przebywać na kwarantannie.

Lek. med. Krzysztof Pałczyński szef wrzesińskiego sanepidu, w rozmowie z nami przyznał, że doszło do błędu podczas wysyłki zaświadczenia. Spowodowane było to mniejszą liczbą pracowników i natłokiem spraw. Ta trudna sytuacja ma wynikać między innymi z ilości telefonów i pytań do sanepidu. (GP)

10 KOMENTARZE

  1. Może to i dobrze, że będą redukcje urzędników? Chyba towarzystwu się w pewnej części ciała przewraca….telefony im przeszkadzają, no popatrzcie…może ludzie im przeszkadzają? Pan doktor to pewnie o teleporadach marzy….

  2. Ludzie nie ma koronawirusa nie róbcie testów bo są niewiarygodne sam noblista który za nie dostał Nobla upomina że nie powinny być używane na Covit 19 że będą w 90 proc wychodziły pozytywnie on się śmiał że je wykorzystują . Robią z nas debili a tak naprawdę minister podał dziennikarzom liczbę chorych w kraju tj.296 osób . I gdzie ta pandemia ,to tylko grypa . Obudźcie się i przestańcie bać

  3. Witam serdecznie na chwilę obecną pracownicy Sanepidu we Wrześni ale też w całej Polsce mają ogrom pracy i obowiązków nowych związanych z zaistniałą sytuację .podziwiam ich ciężka prace której nikt nie docenia tylko wytykają im błędy ,a ja WSZYSTKIM PRACOWNIKA DZIĘKUJĘ za pracę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj swoje imię