– Nam strzelać kazano – mówi prezes koła LOK

4

Tak możemy nazwać historię z ulicy Ogrodowej we Wrześni, gdzie mieści się strzelnica LOK-u. Co jakiś czas jest na niej głośno i gwarno – za sprawą uczestników zawodów.

Nie wszyscy mieszkańcy akceptują ten stan. Są tacy, którzy narzekają na dobiegające ze strzelnicy odgłosy i zgłaszają to prezesowi koła Łukaszowi Krysiakowi. Jednak ten problemu nie widzi.

GP

4 KOMENTARZE

  1. A czy według Pana prezesa normalne są w ciągu dnia wystrzały i huki jak petardy? Wszystkie zwierzęta w koło są przestraszone! Owszem strzelnica jest po to żeby strzelać ale nie z ostrej broni tylko z kbs i wiatrówek! Wiatrówki nigdy nikomu nie przeszkadzały i dobrze o tym wiecie. Ale to co się dzieje w ostatnim czasie to przegięcie..

    • Strzelnica jest użytkowana zgodnie z przeznaczeniem. Jest zgoda na używanie krótkiej broni bojowej więc jako zawodnicy korzystamy z tej możliwości.

      • Miej świadomość że najbardziej cierpią w tym momencie zwierzęta. Ty sobie założysz na uszy słuchawki, postrzelasz i zadowolony że wykorzystałeś strzelnice „zgodnie z przeznaczeniem” jedziesz do domu. Petardami można strzelać tylko jeden dzień w roku, a na strzelnicy ładować to można chociaż huki niczym się nie różnią.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj swoje imię