Wrześnianie odcięci od świata

3

Wszystko przez ostatnie ulewy. Za ich sprawą na jedynej drodze dojazdowej do nowego osiedla przy ulicy Ametystowej  utworzyło się miniaturowe jezioro. Pokonanie go samochodem jest ciężkie, a pieszo praktycznie nie możliwe.

Teraz mieszkańcy chcący dojechać do domu muszą się przeprawiać przez wodę.

– Jest tragedia. Nie ma mowy, żeby wyjść z dzieckiem, z wózkiem. Więc spacerujemy wokół bloku. Mąż musi robić zakupy na cały tydzień, bo nie ma jak dostać się do sklepu – mówi jedna z mieszkanek osiedla.

Skarżą się także taksówkarze czy dostawcy jedzenia. Bywa, że odmawiają przyjazdu. Nic dziwnego. Przy kałuży leży osłona zderzaka.

– Widziałem, jak sąsiad utknął w tej kałuży i trzeba go było wyciągać. O tym jak wyglądają samochody po takiej przeprawie nawet nie wspomnę – usłyszeliśmy od zdenerwowanego mieszkańca.

Chcąc rozwiązać problem poprosił strażaków o wypompowanie wody. Usłyszał jednak, że nie oni zajmują się utrzymaniem dróg gminnych. Na szczęście, z pomocą mieszkańcom przyszedł deweloper.

– Musimy wykonać wjazd w innym miejscu. To już jest zatwierdzone. Mamy projekt, plan zagospodarowania terenu. Do końca września ten problem będzie rozwiązany – zapewnił przedstawiciel dewelopera, Sebastian Jaszkiewicz, który zaproponował rozwiązanie tymczasowe. Przy współpracy z gminą droga zostanie zasypana drobnym gruzem. Ma być przejezdna już w przyszłym tygodniu.

3 KOMENTARZE

  1. zniszczona melioracja, brak rowów, i kanalizacji burzowej to chyba normalne, że woda stoi…
    trzeba patrzeć co i gdzie się kupuje…

  2. Żeby spółkę wodną założyć trzeba być radnym powiatowym lub przyjacielem starosty dla reszty jest inne prawo. Na tym terenie działa zwiazek spółek wodnych, który powinien odpowiadać za stan melioracji, ale jak się nie robi i ma poparcie lokalnej władzy to takie obrazy będą coraz częstsze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj swoje imię